środa, 2 grudnia 2015

Opętana 4#

Gdy już Julie wyszła nie mogłam się pozbierać myślałam że ona już z tym skończyła ale widać znowu jej się zachciało chciałam jak najszybciej o tym zapomnieć co ty opowiadać cały dzień minął normalnie ja przesiadłam cały dzień a Alice wiadomo czytała księgę , myślałam że dziś noc będzie spokojna ale tylko się tak wydawało , kładłam się już do łóżka a Alice jeszcze nie pokazała mi ze mam się nie odzywać nic nie odpowiedziałam tylko skuliłam się pod kołdrą i zrobiłam se mała dziurkę i patrzałam nagle weszła na interwencje Gertruda a Alice stała na środku no i dostała po twarzy za to ze jeszcze nie śpi Alice popatrzała na nią takim lalki ale jeszcze raz dostała po twarzy i powiedziała
- co się tak kur***wa gapisz ?
ale nic nie odpowiedziała
- pff co nie umiesz umiesz mówić mała suczko
Alice pomimo że jej krew leciała z ust ona nadal stała , Gertruda wyszła zatrzaskując za sobą drzwi Alice otarła  krew i położyła się spać leżała w moją stronę  i zasnęłam zazwyczaj wstawałam w nocy i tak też się stało zobaczyłam ze alice znów nie ma zastanawiałam się czy szukać jej czy nie ale postanowiłam jej poszukać zobaczyć co robi wyszłam z pokoju podeszłam do barierek od schodów a tam szła Alice małą na sobie biała sukienkę a w ręce trzymała tasak szła w stronę gabinetu wiadomo kogo gdy już weszła ja powoli schodziłam ze schodów i byłam coraz bliżej gabinetu gdy patrzałam za drzwiami  widziałam jak Gertruda lewitowała a Alice trzymała tasak i podała jej sukienkę a następnie rozcięła jej brzuch i słyszałam jak Gertruda się darła z bólu jeszcze zauważyłam ze Gertruda ma inne oczy miała czerwone jak piekło Alice jeszcze raz przejechała aż widać były flaki  ale w pokoju były słychać słowa Alice
- giń suko zasłużyłaś se na to teraz sam w piekle będą cię pieprzyć zapamiętaj sobie nawet jeśli nie będziesz żyła ja mogę cie dalej nawiedzać twoja dusza jest teraz moja
Gertruda  chciała coś powiedzieć ale nie zdarzyła za dużo krwi straciła Alice stanęła nie ruchomo a Gertruda spadła na podłogę Alice otworzyła drzwi telepatycznie drzwi i zaciągnęła mnie do pokoju chciałam uciec ale nie umiałam przyciągał mnie pod swoje nogi i patrzała na mnie takimi oczami  nie mogłam się ruszyć
  
coś mi na to nie pozwalało choć bym chciała to nie mogę się ruszyć
ciąg dalszy nastąpi ..........

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz