niedziela, 13 grudnia 2015

Opętana 5#

Alice patrzała jeszcze chwile i po chwili zmieniły jej się oczy wzięła mnie za rękę i zaprowadziła do naszego pokoju a ona jeszcze wyszła siedziałam i słuchałam co się dzieje słyszałam jakieś łomoty jak coś spało do piwnicy w której Gertruda kazała pieprzyc się trochę minęło zanim Alice wróciła gdy weszła była cała w krwi podsunęłam bliżej ściany Alice przebrała się a stój z krwią schowała do walizki inne dzieciaki które tam mieszkały zauważyły ze jest nie zwykle cicho wyjrzały na korytarz i zauważyły ze nie ma nikogo delikatnie zaczęły wychodzić wszystko widziałam jak sam wyszłam oparłam się o próg drzwi wszyscy zaczęli się na mnie patrzyć a Krystian
- gdzie ona jest ?
- już jej nie ma
- jak to ?
- normalnie i lekko uśmiechnęłam a obok mnie wyszła Alice jeszcze miała ślady krwi inni odsunęli się dwa kroki do tyłu  i zapytali
- czy czy ty ja ja zabijałaś ?
Alice patrzała na nich chwile a potem zaszła na dół inni zaczęli iść za nią jak podani ja poszłam na samym końcu Alice stanęła na środku okręgu które byłe było na samym dole Alice zaczęła lewitować wszyscy padali na kolana oprócz mnie ale coś mi kazało jednak klęknąć nagle na całej sali rozbłysk się niesamowicie jasne światło o mało nie oślepłam dalej nie pamiętam urwał mi się film ;-;

tydzień później
dom dziecka wyglądał ja jakiś opuszczony co najmniej psychiatryk a nie jak dom dziecka, dzieci biegały jak oszalałe turlały się po schodach a kto nie mógł się wyżyć  zszedł do piwnicy tam gdzie była Gertruda i robił z nią co chciał już po woli było czuć jak zwłoki się rozkładają dlatego zamknęli piwnice i już nikt tam nie wchodził by nie śmierdziało szczerze mówiąc czułam się w jakimś domu psychopatów a nie w domu dziecka  tak podobnie wyglądał nasz dom dziecka który znajdował się w lesie
 
korytarze wyglądały straszne poniszczone podrapane meble poprzewracane koszar jednym słowem od trzech dni Alice nie widziałam i mnie to nie pokroiło postanowiłam jej poszukać tylko nie wiedziałam gdzie
jej szukać ....

środa, 2 grudnia 2015

Opętana 4#

Gdy już Julie wyszła nie mogłam się pozbierać myślałam że ona już z tym skończyła ale widać znowu jej się zachciało chciałam jak najszybciej o tym zapomnieć co ty opowiadać cały dzień minął normalnie ja przesiadłam cały dzień a Alice wiadomo czytała księgę , myślałam że dziś noc będzie spokojna ale tylko się tak wydawało , kładłam się już do łóżka a Alice jeszcze nie pokazała mi ze mam się nie odzywać nic nie odpowiedziałam tylko skuliłam się pod kołdrą i zrobiłam se mała dziurkę i patrzałam nagle weszła na interwencje Gertruda a Alice stała na środku no i dostała po twarzy za to ze jeszcze nie śpi Alice popatrzała na nią takim lalki ale jeszcze raz dostała po twarzy i powiedziała
- co się tak kur***wa gapisz ?
ale nic nie odpowiedziała
- pff co nie umiesz umiesz mówić mała suczko
Alice pomimo że jej krew leciała z ust ona nadal stała , Gertruda wyszła zatrzaskując za sobą drzwi Alice otarła  krew i położyła się spać leżała w moją stronę  i zasnęłam zazwyczaj wstawałam w nocy i tak też się stało zobaczyłam ze alice znów nie ma zastanawiałam się czy szukać jej czy nie ale postanowiłam jej poszukać zobaczyć co robi wyszłam z pokoju podeszłam do barierek od schodów a tam szła Alice małą na sobie biała sukienkę a w ręce trzymała tasak szła w stronę gabinetu wiadomo kogo gdy już weszła ja powoli schodziłam ze schodów i byłam coraz bliżej gabinetu gdy patrzałam za drzwiami  widziałam jak Gertruda lewitowała a Alice trzymała tasak i podała jej sukienkę a następnie rozcięła jej brzuch i słyszałam jak Gertruda się darła z bólu jeszcze zauważyłam ze Gertruda ma inne oczy miała czerwone jak piekło Alice jeszcze raz przejechała aż widać były flaki  ale w pokoju były słychać słowa Alice
- giń suko zasłużyłaś se na to teraz sam w piekle będą cię pieprzyć zapamiętaj sobie nawet jeśli nie będziesz żyła ja mogę cie dalej nawiedzać twoja dusza jest teraz moja
Gertruda  chciała coś powiedzieć ale nie zdarzyła za dużo krwi straciła Alice stanęła nie ruchomo a Gertruda spadła na podłogę Alice otworzyła drzwi telepatycznie drzwi i zaciągnęła mnie do pokoju chciałam uciec ale nie umiałam przyciągał mnie pod swoje nogi i patrzała na mnie takimi oczami  nie mogłam się ruszyć
  
coś mi na to nie pozwalało choć bym chciała to nie mogę się ruszyć
ciąg dalszy nastąpi ..........

Opętana 3#

Gdy już zjadłam kolacje nie marzyłam o niczym innym jak o łóżku nawet nie pamiętam  kiedy zasnęłam  pamiętam że obudziłam się w środek nocy pierwsze co zauważyłam że Alice nie ma wstałam po ciuchy podeszłam do drzwi i je cicho otworzyłam  na korytarzu nic nie było widać bo było tak ciemno ale na końcu korytarza były leko uchylone drzwi i było w nich zapalone troch bałam się tam podejść bo myślałam że tam jest Gertruda tak zwana przez dzieci nightmare nightmare dlatego że często chodzi w nocy i cię obserwuję co robisz czy spisz czy nie dlatego bałam się iść w tamto miejsce ale przełamałam się i wyszłam z pokoju i na palcach podążałam w stronę światła ręce mi trzęsły
 Gdy stałam przed drzwiami słyszałam jak jakiś pan coś mówił ale w innym języku chciałam zobaczyć ale ktoś otworzył drzwi i urwał mi się film zapamiętałam tylko że za oknami był ogień a na fotelu siedział jakiś mężczyzna dalej nie pamiętam  rano normalnie obudziłam się w łóżku pierwsze co podeszłam do łóżka Alice ale jej nie było ale zaraz przeszła , śniadanie mi przyniosła dzień zapowiadał się nudny jak zawsze ja usiadłam na parapecie i patrzałam na drzewa  w dzień tu w pokoju było dość ciemno ponieważ drzewa były tak geste i te słonce nie dochodziło a Alice czytała tą grubą księgę zauważyłam ze na jej stoliczku nocnym coś leży podeszłam bliżej i zauważyłam  

   
zapytałam co to jest  ale nic nie odpowiedziała przyjrzałam się bliżej  tej tabliczce  nie dawało mi to spokoju  podeszłam do Alice i zapytałam co to jest !? Alice popatrzała  na mnie a potem na tabliczkę i poszukała  w księgę i tam był wielki napis OUIJA i se pomyślałam ale dużo się dowiedziałam ale  i znów usiadłam na parapet nagle do pokoju przyszyła Julie nasz informator była szpiegiem Gertrudy bo jej rodzice byli też szpiegami i ją poduczyli ale umarli w katastrofie na misji Julie powiedziała co się stało okazało się tamtej nocy Gertruda  kazała się pieprzyć jednemu chłopakowi zszokowało mnie to miałam taką minę jak bym ducha zobaczyła  ale Alice nic patrzyła się na Julie ale zaraz wróciła do czytania nigdy nie widziałam jak Alice się śmieje zawsze miała taka samą mnie jak zawsze ani razu się nie zaśmiała miała minę jak lalka taka z horroru 

wtorek, 1 grudnia 2015

Opętana 2#

Pobudka jest codziennie o 7:10 rano gdy wstałam Alice była już na nogach pakowała rzeczy do małego plecaka , dobudziłam się do końca i zapytałam
- dlaczego się pakujesz
i chyba to słyszała opiekunka bo weszła do pokoju chyba miała zły humor ponieważ zbiła mnie  zaczęła mi kwef z nosa lecie i podbiła mi oko i Alice uderzyła jeszcze się chwile na nas popatrzyła i wyszła leżałam skulona z tego co pamiętam Alice podeszła do mnie i szturchnęła ja się podniosłam ona pokazała mi że mam spakować się tak jak ona zapytałam
-po co ?!
tylko cały czas mnie dziwiło dlaczego ona nie mówi O.O
ona nie wiem jakim cudem to usłyszała, i nie wiem jakim cudem słyszałam jej głos w swojej głowę powiedziała:
- posłuchaj Angela uspokój się uciekamy stąd nie mam za dużo mocy ale obiecuje ci ze będzie wszystko dobrze tylko rób co ci każe a nic ci się nie stanie
przez chwile mnie zamurowało ale gdy się ocknęłam zobaczyłam jak jej oczy się zmieniły miała zielone a teraz znów czarne
- jak ty to zrobiłaś
zapytałam z szokiem
Alice dała mi znak żebym była cicho kiwałam galową ze okey , usiadłam na łóżku i złapałam się za głowę postać pstryknęła palcami żebym na nią popatrzała podniosłam głowę a ona napisała mi na karce
- ona zawsze was bije i się z nędza ?
opowiedziałam jej historie co się stało że jak ma zły humor to bije dzieci każde w tym domu dziecko jest bite a potem i jesteśmy nauczeni nic nikomu nie mówić bo i tak nie mamy komu to powiedzieć popatrzała się chwile na mnie a potem na drzwi i pokazała mi ze mam tu zostać nie wiem gdzie była ale chyba 10 min jej nie była potem wróciła i wyciągnęła z walizki grubą księgę wyglądała na starą usiadła na uszku i zaczęła szukać czegoś usiadłam obok i patrzałam co szuka gdy znalazła zaczęła czytać chciałam zobaczyć co jest tam napisane ale było to w innym języku chyba jakimś starożytnym ale był też taki jeden rysunek była dłoń ale tyła przecięta sztyletem  przez chwile się przestraszyłam i się odsunęła alice zamknęła  książkę i zobaczyła ze na zegarku jest 19 czyli pora kolacji
Godzinę później......

Opętana 1#

Siedziałam na parapecie sama w pokoju mając nadzieje że kiedyś będę miała swój pokoik zabawki i kochających rodziców którzy powiedzą przed snem dobranoc tego, dnia pogoda była okropna padało i grzmiało ale ja szczerze mówiąc lubiłam burze patrzałam jak krople spływały po szybie nagle usłyszałam dzwonek do wielkich drzwi opiekunka nie pozwalała nam za bardzo wychodzić a jak już ktoś wyszedł  dostawaliśmy za przeproszeniem taki opierdziel, tak siedząc zastanawiałam się kto to może być może jakaś para chce zaadoptować dziecko ale nagle ktoś z hukiem otworzył drzwi że aż spadłam z parapetu a, do pokoju weszła pani Gertruda a za nią stała mała dziewczynka miała czarne włosy ,oczy mocno czarne jak u demona  i piękną czarno białą elegancką sukieneczkę wstałam i w tedy opiekunka powiedziała
- znowu siedzisz na tym parytecie nikt cię i tak nie zaadoptuje, tu tylko te bachory przysyłają a już nikt nie zabiera i ja was ku**** muszę wychowywać ostatni rodzić był tu 10 lat temu komu by się chciało jechać do lasu po jednego głupiego bachora
w tamte słowa mnie zmartwiły a jeśli nigdy z stąd nie wyjdę nikt mnie nie pokocha :(
- a z resztą masz tu , nową koleżankę nie będziesz taka samotna, kolejna do kolekcji o boże ;-;
i w tedy pchnęła dziewczynkę przed siebie i położyła jej walizkę i zatrzasnęła drzwi dziewczynka była w moim zwrocie zapytałam ją
- jak masz na imię ?
ale ona nic nie odpowiedziała
- umiesz mówić?
ale ona dalej nic
postać wzięła swoją walizkę położyła na łóżku i otworzyła ja z ciekawości bliżej a w tej walizce były rysunki i ubranka ale te ubranka tam były tylko czarne i biało żadnych kolorowych zdziwiło mnie trochę wzięłam te rysunki i zobaczyłam jeden, rysunek dla córeczki na urodzinki a w środku było dla kogo dla kochanej córeczki Alice sto lat w tedy zapytałam
-Alice
a ona gwałtownie się odwróciła i podeszła ,do mnie i wyrwała mi rysunki
nie wiedziałam co powiedzieć nadeszła godzina 20:00 w tedy musieliśmy iść spać  opiekunka zawsze potarzała po wszystkich pokojach czy już dzieci śpią
Dzień później....