- znowu siedzisz na tym parytecie nikt cię i tak nie zaadoptuje, tu tylko te bachory przysyłają a już nikt nie zabiera i ja was ku**** muszę wychowywać ostatni rodzić był tu 10 lat temu komu by się chciało jechać do lasu po jednego głupiego bachora
w tamte słowa mnie zmartwiły a jeśli nigdy z stąd nie wyjdę nikt mnie nie pokocha :(
- a z resztą masz tu , nową koleżankę nie będziesz taka samotna, kolejna do kolekcji o boże ;-;
i w tedy pchnęła dziewczynkę przed siebie i położyła jej walizkę i zatrzasnęła drzwi dziewczynka była w moim zwrocie zapytałam ją
- jak masz na imię ?
ale ona nic nie odpowiedziała
- umiesz mówić?
ale ona dalej nic
postać wzięła swoją walizkę położyła na łóżku i otworzyła ja z ciekawości bliżej a w tej walizce były rysunki i ubranka ale te ubranka tam były tylko czarne i biało żadnych kolorowych zdziwiło mnie trochę wzięłam te rysunki i zobaczyłam jeden, rysunek dla córeczki na urodzinki a w środku było dla kogo dla kochanej córeczki Alice sto lat w tedy zapytałam
-Alice
a ona gwałtownie się odwróciła i podeszła ,do mnie i wyrwała mi rysunki
nie wiedziałam co powiedzieć nadeszła godzina 20:00 w tedy musieliśmy iść spać opiekunka zawsze potarzała po wszystkich pokojach czy już dzieci śpią
Dzień później....
w razie co sorcia za jakie kol wiek błędy
OdpowiedzUsuńciekawie ciekawie
OdpowiedzUsuń